NTN Snow & More 2017/2018 nr 1

55 Otóż obiektem testów miał być sprzęt marki Wed’ze, jednego z brandów zna- nej nam wszystkim zarówno w Polsce, jak i całej Europie marki i sieci sklepów Decathlon. Dla faceta, który na dwóch deskach przejeździł w swoim życiu ty- siące kilometrów, przetestował kilka ładnych par nart, tych z najwyższej półki i od topowych producentów, testy mało popularnej w naszym hermetycznym środowisku marki wzbudzały we mnie spore obawy i tyle znaków zapytania, ile dni spędzonych na alpejskich stokach. Prawdę mówiąc, nie wiedziałem na- wet, że są takie narty. Mało tego, final- nie trzeba było napisać o tym wszystkim artykuł, który bądź co bądź, w ramach przyzwoitości, powinien mieć pozytyw- ny wydźwięk. Niemożliwe? Jak to ma- wiał klasyk: „Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana”. A raczej w tym przypadku – wcześniej już wspomnianego czerwo- nego wina. Po dwugodzinnym locie relacji War- szawa–Genewa przetransferowaliśmy się do Międzynarodowego Centrum Wzornictwa (International Designe Cen- tre) marki Quechua, Wed’ze i Simond oraz mieszczącego się w tym samym miejscu Sklepu Górskiego (Mountain Store). Siedziba położona jest w miej- scowości i gminie Passy, praktycznie w samym centrum francuskich Alp, tuż u podnóża mitycznej góry Mount Blanc. To właśnie w sąsiedztwie naj- wyższego szczytu Europy wszystko się zaczęło. W roku 1997 w miejscowości Sallanches zespół dziewięciu ludzi pra- cujących w mieszkaniu o powierzchni 55 m 2 , przekształconym w biuro, two- rzy markę Quechua. Projektują swój pierwszy asortyment w zakresie tury- styki, wspinaczki górskiej, narciarstwa i snowboardu. Już niecały rok później, wiosną 1998 r., oferują swoje produk- ty we wszystkich sklepach Decathlon. Mija pięć lat, a firma zaczyna współpra- cować z renomowanymi sportowcami, tak by móc wykorzystywać ich wiedzę i doświadczenie do innowacyjnych roz- wiązań i rozwoju produktów. Obcho- dząc swoje dziesięciolecie, Quechua rezygnuje z działań związanych z nar- ciarstwem i snowboardem, aby stwo- rzyć firmę Wed’ze. Nazwa ta oznacza „slajd, poślizg, skok”. Śmiało mogę stwierdzić, że marki wykonały wręcz mamuci skok, otwierając w roku 2014 TEKST: Michał Okniański ZDJĘCIA: Decathlon zaanonsowane już wcześniej globalne centrum kreatywności. Powierzchnia centrali to 10000 m 2 !!! Znajdują się w niej sklep (3000 m 2 ), cen- trum tworzenia (2000 m 2 ) i tereny wo- kół gmachu (5000 m 2 ) składające się z kilkunastu nawierzchni od skał, przez trawę, po piach, tak by móc testować na nich swoje prototypy produktów. W dziale „tworzenia” na końcowy suk- ces, jakim są poszczególne produkty na półkach sklepów Decathlon, pracuje ok. 300 osób (Quechua, Wed’ze i Simond). Zespół marki Wed’ze, koncentrujący się na całym asortymencie narciarskim i snowboardowym, to 70 kreatywnych umysłów i rzemieślników. Układ ich biur i pracowni jest otwarty, tak aby promo- wać naturalną interakcję pomiędzy po- szczególnymi zespołami (narty, kaski, kombinezony itd.). W każdej chwili je- den z członków, u którego pojawiły się perspektywy zmian, ciekawe pomysły lub pewne wątpliwości, może wznieść alarm specjalnie stworzonym do tego dzwonkiem. Dzięki wspomnianemu układowi działów w ciągu kilkunastu se- kund w jednym miejscu mogą znaleźć się wszyscy członkowie teamu Wed’ze i rozpocząć dyskusję na dany temat. Wątpliwości to chyba w ogóle słowo, które musi przewijać się bardzo często w procesach kreowania czegoś od zera. Aby ograniczyć je do minimum, specjaliści z południowo-wschodniej Francji podchodzą do sprawy nie- zwykle starannie, profesjonalnie i – co podkreślają na każdym kroku – z wielką pasją. Przykładów jest wiele, pierwszy z nich to proces tworzenia produktu. Wychodzi on od menedżera produk- tu w formie krótkiego opisu, który jest oczywiście podyktowany m.in . nowy- mi technologiami, trendami czy ocze- kiwaniami klientów. Następnie notka trafia do zespołu produktu, w którego skład wchodzą inżynierowie, projek- tanci, modelarze, styliści, testerzy etc. Ich pierwszy krok w realizacji założeń przełożonego to proces burzy mózgów, po którym zarysowuje się obraz przy- szłego dzieła i plan działania. Kolejny etap to wyprodukowanie pierwszych prototypów i testy, zarówno terenowe, jak i laboratoryjne. Przez cały okres tworzenia produktu jest on wielokrotnie testowany i ulepszany, by w końcu po 18 miesiącach od zasadzenia pierw-

RkJQdWJsaXNoZXIy NDU4MTI=